Szkło kontaktowe

ZADZWONIŁA DO "SZKŁA KONTAKTOWEGO" I SIĘ ZACZĘŁO – PROWADZĄCY ZAMARLI

Niecodzienna sytuacja na antenie

Program "Szkło kontaktowe" od lat słynie z bezkompromisowych komentarzy oraz dynamicznych rozmów na bieżące tematy polityczne. Widzowie chętnie dzwonią, by wyrazić swoje zdanie i podzielić się emocjami. Jednak to, co wydarzyło się w czwartkowym wydaniu programu, przerosło wszelkie oczekiwania. Prowadzący dosłownie zamarli, a widzowie przed telewizorami nie mogli uwierzyć w to, co słyszą.

Zaskakujący telefon od widzki

Tematem programu była burzliwa konferencja prasowa prezesa TK, Bogdana Święczkowskiego. W trakcie dyskusji do studia zadzwoniła pani Małgorzata z Suwałk, która bez ogródek podzieliła się swoimi przemyśleniami na temat sytuacji politycznej w kraju. Jej słowa były na tyle ostre, że prowadzenie programu na moment zostało sparaliżowane.

"Najwyższy czas, żeby ten PiS and company o********* z góry na dół" – wypaliła bez ogródek widzka, nie przejmując się telewizyjnymi standardami.

Prowadzący, Tomasz Jachimek i Wojciech Zimiński, natychmiast zareagowali, prosząc ją o stonowanie języka. Jednak pani Małgorzata nie zamierzała przestać.

Niezłomne stanowisko i mocne słowa

Widzka kontynuowała swoją wypowiedź, wskazując na to, jak bardzo jej zdaniem partia rządząca oderwała się od rzeczywistości. W jej głosie słychać było frustrację i rozczarowanie obecnym stanem rzeczy.

"Oni już nie wiedzą, na jakiej orbicie się mają kręcić. Tak się zafiksowali na swojej władzy, na tym Kaczyńskim..." – kontynuowała.

Nie zabrakło również odniesień do samego Święczkowskiego, który był głównym bohaterem omawianej konferencji prasowej.

"Nie chcę się wtykać w sprawy osobiste, ale mam wrażenie, że on powinien się zajać swoim zdrowiem. Ledwie chodzi, ledwie oddycha ten człowiek" – stwierdziła bez ogródek.

Prowadzący wyraźli swoje zdziwienie i zakłopotanie, starając się przerwać ten potok słów. Zakończyli rozmowę, życząc prezesowi TK długiego życia i zdrowia. Następnie szybko zmieniono temat.

Burza w mediach i reakcje widzów

Nagranie tego kontrowersyjnego fragmentu programu natychmiast zaczęło krążyć w mediach społecznościowych. Komentarze były podzielone – jedni popierali odwagę widzki, inni krytykowali jej dosadny język.

Jedno jest pewne – taka sytuacja w "Szkle kontaktowym" nie zdarza się często. Czy program powinien lepiej filtrować telefony? A może właśnie na tym polega jego unikalność? Jedno jest pewne: widzowie będą teraz śledzić każde kolejne wydanie z jeszcze większym zainteresowaniem.

 Żródło:goniec.pl